/wpis z 27.03.2008 Firmy i agencje reklamowe często przesyłają mi swoje reklamy. Jeśli są one dobre, nie mam problemu z umieszczaniem ich czy to na Zjadamy Reklamy, czy na Megafonach. Zastanawiałam się, czy o tym pisać, czy nie, ale tak ewidentne (i bezmyślne – bo jak wiemy w internecie nikt nie jest anonimowy) robienie blogera w konia,…
Kategoria: Luźne
Wspomnień… czar?
/wpis z 21.02.2008 Czyli reklamowa ilustracja do publikacji Macieja Giertycha.
Dziennikarze kontra blogerzy
/wpis z 15.12.2007 Dzisiaj w Agorze odbyło się spotkanie dziennikarzy i blogerów. Ci drudzy, jak na taką porę (14sta) przybyli dość licznie, dziennikarzy brakowało (o ile się nie mylę było ich 3 lub 4). Powiem szczerze, że miałam wątpliwość co w ogóle na takim spotkaniu ma być, w skrócie – o co cho. Dobrze jednak, że…
Zahamuj swoją wewnętrzną korozję
Czasem lubię sobie kliknąć w reklamę. Rzadko to co zobaczę wprawia mnie w aż takie osłupienie. Muszę przyznać, że copywriterzy pracujący dla firmy Atos używają niesamowitych konstrukcji słownych. Dla przykładu, opisując wybielającą pastę do zębów zapewniają, że: – Twoje zęby będą jedwabiście gładkie, oraz – Twoje dziąsła będzie przechodził dreszcz Nie wspominając już o sympatycznej świeżości w…
Uwolnić purpurę!
/wpis z 19.11.2007 Prawdę mówiąc nie wiem, czy magentę tłumaczy się na polski jako purpurę, czy zostawia nazwę magenta (w wikipedii jest jako magenta, więc zaryzykuję i nie będę tłumaczyć). Firmy robią dużo, żeby się wyróżnić. Zazwyczaj jest to nowatorska kreacja, rzadko kiedy firma próbuje monopolu. Ale jednak się zdarza… T-Mobile rozpoczął walkę o magentę, twierdząc,…
Dziennika opinia wątpliwa
/wpis z 28.01.2007 Zostałam dzisiaj zaskoczona przez Dziennik. Na jego stronie głównej widnieje imponujący banner w 3 odsłonach: Ciekawi na jakich zasadach Instytut Monitoringu Mediów uznał Dziennik za opiniotwórczy, niestety nie dowiedzą się żadnych szczegółów. Zainspirowani taką reklamą prześledźmy więc może na czym opiera się sukces Dziennika – na przykładzie wydania on-line. Dbałość o poprawność języka polskiego…
Wpływowy blog polski (raport Edelmana)
/wpis z 15.01.2007 Podobno lepiej późno, niż wcale. I właśnie późno, ale jednak dowiedziałam sie od Tebe, że jestem wpływowa. A że jestem wpływowa można zobaczyć tutaj, a dokładnie na 27 stronie. Dla tych, którym się nie chce wędrować po stronach, ZjadamyReklamy znalazły się w raporcie Edelmana „A Corporate Guide to the Global Blogosphere”, na liście wpływowych blogów polskich….
Bijmy brawo
/wpis z 02.12.2006 TVN-owi, który zdecydował się zastąpić napis „Tylko jedna reklama”, napisem „Reklama specjalna”. Do wielu rzeczy, jeśli chodzi o reklamę, się przyzwyczaiłam, sporo widziałam, nadinterpretacje też nie są mi obce… Ale jak po „Tylko jednej reklamie” zobaczyłam 25 minutowy blok reklam, to mało mnie nie trafiło. Cieszę się, że TVN słucha tego co się…
Ale kanał
/wpis z 22.06.2006 Tylko z zapachem może być problem.
Papahibicja
/wpis z 11.05.2006 Przyjeżdża Papież – reklam nie będzie. Nie wszystkich, tylko tych urągających powadze wydarzenia. Czyli jak rozumiem, kiedy zobaczę reklamę telewizora z twardym dyskiem, w którym para się kocha raz za razem, zapomnę o podniosłości chwili i nawet gdybym była głęboko wierzącą i praktykującą osobą, zapomnę o wszystkim i oddam się dzikiej i rozpasanej…
IV RP
/wpis z 02.05.2006 (historia lubi się powtarzać)
Ciemno, Panie dzieju, ciemno
/wpis z 03.03.2006 Metropol donosi dzisiaj ustami, a raczej piórem, Pana Zbigniewa Modrzewskiego, że mimo że polskie nastolatki uważają, że reklama ich nie rusza, to jest zupełnie na odwrót. Jedna trzecia nastolatków o produkcie dowiaduje się właśnie z reklamy. Produkty reklamowane są o wiele bardziej popularne wśród młodzieży niż te, których reklama nie pojawia się…
Dlaczego, do cholery, piję Pepsi?
/wpis z 03.07.2005 Nie dlatego, że wyjątkowo mnie orzeźwia. Nie dlatego, że chcę być sobą. Nie dlatego, że jest lepsza od Coli. Nie dlatego, że doskonale gasi moje pragnienie. Nie dlatego, że przemawia do mnie reklama Pepsi. To do cholery, czemu piję Pepsi? Czemu daję zarobić koncernowi, chociaż nie przepadam za tym napojem?? Piję Pepsi bo…
Porzygaj się, a pij
Dzisiaj trochę pojadę, bo tak mnie naszło filozoficznie i nerwowe te rozmyślania się w końcu stały, więc muszę to wylać z siebie. Będzie ogólnie, bo ogólnie jest do tego miejsca, gdzie słońce nie dochodzi, a gdzie wg Oranvaga są trzy rejony, których pobudzenie jest wyjątkowo interesującym doznaniem. Miałam napisać, że będzie o tym jak być…
VETO
/wpis z 02.06.2005 Dostałam dzisiaj mailem obrazek, który przypomniał mi pewną „smaczną” reklamę. Ja się bardzo cieszę, że środki higieny osobistej zaczyna się reklamować na śmieszno (ułamek procenta, ale zawsze). Wiem też, że w dzisiejszych czasach jak czegoś nie reklamujesz, to tego nie ma, a nie po to się produkuje, żeby nie sprzedawać. Jako osobniczka płci…
A co one dzisiaj dostaną?
/wpis z 01.06.2005 W tym roku 1400 dzieci zginie na skutek przemocy. Co TY z tym zrobisz? Blisko 90% dorosłych Polaków jest zgodnych, że powinno się interweniować zarówno wtedy, gdy bity i poniżany jest dorosły członek rodziny, jak i dziecko. Podobny odsetek deklaruje, że „pomaganie ofiarom przemocy jest moralnym obowiązkiem każdego obywatela”. A jednak….. W Polsce…
Reklamodrama
/wpis z 28.05.2005 Wszyscy moi znajomi narzekają na reklamy. Że głupie, bez polotu, nadawane akurat wtedy, kiedy główni bohaterowie po pokonaniu setek trudności i intryg właśnie mają się pocałować, albo kiedy zostaje jedna sekunda do eksplozji bomby. A ja reklamy lubię, bo z reklamy można się dowiedzieć rzeczy niesamowitych, prawd pokoleniowych wręcz, mądrości tak niezrozumiałych jak…
Haben Sie das Milch?
/wpis z 23.05.2005 „Żydzi… Cyganie… Homoseksualiści… wyczerpują nasze zasoby mleka. Piją je, żeby nas pokonać. Wiem co ono robi dla ciała. Wypijam 3 szklanki dziennie. Wapń i inne składniki odżywcze dają mi wystarczająco dużo energii. Jest mocne, czyste, nieskażone. A co najważniejsze – białe. Mleko. A gdzie są TWOJE wąsy?”
Niezbędne porady
/wpis z 11.05.2005 Taki newsletter to naprawdę fantastyczna rzecz. Tyle ciekawostek można dostawać wprost do skrzynki. Dzisiaj znalazłam stronkę z darmowymi oczywiście newsletterami. Było ich chyba ze sto, eee, gdzie tam, bez kozery powiem pińcet :). Doszłam do wniosku, że jeszcze bardzo mało wiem. Na przykład, co tydzień mogę dostawać porady, jak zachowywać się na randce…