Reklamodrama

/wpis z 28.05.2005

Wszyscy moi znajomi narzekają na reklamy. Że głupie, bez polotu, nadawane akurat wtedy, kiedy główni bohaterowie po pokonaniu setek trudności i intryg właśnie mają się pocałować, albo kiedy zostaje jedna sekunda do eksplozji bomby. A ja reklamy lubię, bo z reklamy można się dowiedzieć rzeczy niesamowitych, prawd pokoleniowych wręcz, mądrości tak niezrozumiałych jak zaskakujących…

Prawda pierwsza

Kobiety uwielbiają być fotografowane z kwaśną miną i widocznym na twarzy, spowodowanym bólem głowy, cierpieniem. Mają takich zdjęć mnóstwo, jak to kobiety. Dla odmieńców, którzy chcieliby na zdjęciach wyglądać w miarę przyzwoicie złota rada – chcesz wyjść dobrze na zdjęciu – nawet jeśli jesteś zupełnie niefotogeniczna – kup popularny lek przeciwbólowy. Będzie portfolio.

Prawda druga

Jeśli nie masz jeszcze chłopaka/narzeczonego tudzież męża, możesz za to winić tylko i wyłącznie siebie. Widocznie nie nosisz ubrań w kolorze białym, a jeśli nawet – to tylko Ci się tak zdaje, one są ecru. Spójrz na koleżankę i jej narzeczonego. Jak cudnie, oboje w bieli… Nigdy nie będziesz taka!

Prawda trzecia

Zawsze, ale to zawsze noś przy sobie płyn do prania materii wełnianych! Zapomnij o małych torebkach! Inaczej jak facet do Ciebie zagada, nie będziesz miała czym go oczarować. Faceci lecą na mięciutkie sweterki i jeśli nie udowodnisz, że Twoje wdzianka są zawsze jak kaczuszka – nici z randki…

Prawda czwarta

Jest w Polsce autorytet, którego wiedzę uznają wszyscy. To osoba doświadczona, bez zapędów politycznych, blisko ludzi, znająca ich problemy, bo żyjąca wśród nich. Przy okazji możemy lubić ją i szanować bez wyrzutów sumienia, bo nawet jeśli w sondażach uzyska wysokie poparcie – nikt jej nie pozbawi pracy. To Goździkowa…

Prawda piąta

Pod żadnym pozorem nie uśmiechaj się w miejscach publicznych. Nawet jeśli Twój uśmiech jest oszałamiający (tak chcesz złowić mężczyznę? Patrz prawda druga). Jeśli jednak zdecydujesz się na ten lekkomyślny krok koniecznie zainwestuj wcześniej w wybielanie zębów. Inaczej Twoje niekoniecznie śnieżnobiałe uzębienie znajdzie się nagle na ekranie wielkości dworcowej tablicy przyjazdów i odjazdów. I to nie wszystko. Później miły Pan w kitlu (w hipermarketach znajdziesz przecież takich na każdym rogu) wyceluje w Twoje jedynki laser i zaprezentuje wszystkim mikropęknięcia, które na w/w ekranie będą wyglądać jak wielki kanion. Nie polecam…

Prawda szósta

Dzwonisz do koleżanki, która nagle przerywa rozmowę panicznym „Oddzwonię, pralka wylała!”. Gdyby nie reklama, zmartwiłabyś się jej nieszczęściem. A tak wiesz, że kłamie. Najzwyczajniej w świecie nie chce jej się z Tobą gadać. Wszyscy wiemy, że w ciągu 10-15 sekund od momentu zepsucia się Twojej pralki, do drzwi dzwoni hydraulik, który dokładnie wie o co chodzi, ba – on nawet wie jakich środków używasz (nie daj Boże, jeśli nabyłaś ostatnio tanią podróbkę francuskich perfum – wstyd przed człowiekiem jest straszny). Swojskim akcentem jest fakt, że fachowiec oczywiście sprzętu nam nie naprawia, tylko zabiera go z miną wskazującą na konieczność zakupu nowego egzemplarza.

Prawda siódma

Marzysz o dziecku, słodkim bobasie o skórze pachnącej mlekiem, rozbrajającym gaworzeniu, maleńkich pulchnych rączkach i stópkach… Stop! Rozważ tą kwestię jeszcze raz, bo zanim się obejrzysz Twoje cudne dziecię zmieni się w potwora, który: przy byle okazji pcha łapy do kibla, kategorycznie i na całe gardło odmawia jedzenia, a towarzyszy mu w tym zgraja tak samo rozpieszczonych i równie głośno krzyczących małych terrorystów, w lecie upiększa Twoje okna abstrakcyjną i nie do zmycia wizją samochodu (z którego już prawdziwą wersją za jakiś czas zamknie się w garażu i spędzając każdą wolną chwilę na tuningu nie pomoże Ci kompletnie w niczym) a w zimie z okien przeniesie swoje talenta malarskie na kosztujące Cię nawet-nie-wiesz-ile-nadgodzin zabytkową toaletkę/witrynkę/sekretarzyk. A Ty będziesz za nim biegać i wycierać, wycierać, wycierać…

Nie narzekajmy na reklamy, to prawdziwa kopalnia wiedzy. Wiedzy o tym, za jakich uważają nas ich twórcy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s