/wpis z 27.02.2007 Syndykat funkcjonuje od niedawna, jednak w blogosferze wzbudził tyle emocji, co nie przymierzając zbyt krótkie skarpetki ministra Dorna. Tak jak oglądający Szkło Kontaktowe zaczęli zwać się Wykształciuchami, tak wstrząśnięci jednym ze stwierdzeń zaczęli na znak protestu zwać się – z dumą – Szumem. Może stwierdzenie oddzielamy sygnał od szumu jest dość niefortunne, ale nie…
Miesiąc: Kwiecień 2016
Nie powiem
/wpis z 04.02.2007 Reklama dla Institute for Support of Abused Children.
Dziennika opinia wątpliwa
/wpis z 28.01.2007 Zostałam dzisiaj zaskoczona przez Dziennik. Na jego stronie głównej widnieje imponujący banner w 3 odsłonach: Ciekawi na jakich zasadach Instytut Monitoringu Mediów uznał Dziennik za opiniotwórczy, niestety nie dowiedzą się żadnych szczegółów. Zainspirowani taką reklamą prześledźmy więc może na czym opiera się sukces Dziennika – na przykładzie wydania on-line. Dbałość o poprawność języka polskiego…
Palacze zimą cierpią podwójnie
/wpis z 24.01.2007 Za oknami zrobiło się biało. Nie powiem, żebym była z tego powodu zadowolona – dla mnie nie ma logicznego uzasadnienia dla zimy w mieście. Przez kilka chwil jest pięknie, a potem przedzieramy się przez błoto rozczłapanego śniegu, niszczymy buty od jedynego znanego przez drogowców środka – soli, obrywamy błotem w tramwajach, autobusach, metrze……
Wpływowy blog polski (raport Edelmana)
/wpis z 15.01.2007 Podobno lepiej późno, niż wcale. I właśnie późno, ale jednak dowiedziałam sie od Tebe, że jestem wpływowa. A że jestem wpływowa można zobaczyć tutaj, a dokładnie na 27 stronie. Dla tych, którym się nie chce wędrować po stronach, ZjadamyReklamy znalazły się w raporcie Edelmana „A Corporate Guide to the Global Blogosphere”, na liście wpływowych blogów polskich….
Nie chcecie wiedzieć, jak się robi Mikołaja
/wpis z 22.12.2006 Mikołaje to, jak się zaraz dowiemy, najlepszy towar eksportowy Finlandii. Jednak nie dajcie się zwieść tym dobrodusznym oczom, rubasznemu zachowaniu, pucołowatej twarzy. Mikołaje to prawdziwe bestie. Nie wierzycie? Te filmy na 100% Was o tym przekonają. Nie są krótkie – 7 i 11 minut, ale uwierzcie, to jedyna rzecz, którą warto obejrzeć…
Pudzian pomaga
/wpis z 10.12.2006 Mariusz Pudzianowski wykazuje aktywność nie tylko w dźwiganiu ciężarów. Wiemy że ma zapędy muzyczno-śpiewne, deklaruje (w żartach oczywiście), że będzie grał w kolejnej części Terminatora. Ale nasz Dominator z chęcią uczestniczy w projektach, które mówią o dźwiganiu ciężarów…. dnia codziennego. Mówi w imieniu tych potrzebujących, co sprawia, że mam do Niego…
Bijmy brawo
/wpis z 02.12.2006 TVN-owi, który zdecydował się zastąpić napis „Tylko jedna reklama”, napisem „Reklama specjalna”. Do wielu rzeczy, jeśli chodzi o reklamę, się przyzwyczaiłam, sporo widziałam, nadinterpretacje też nie są mi obce… Ale jak po „Tylko jednej reklamie” zobaczyłam 25 minutowy blok reklam, to mało mnie nie trafiło. Cieszę się, że TVN słucha tego co się…
Notka bolesna
/wpis z 02.12.2006 Irena jest naćpana… Z niewiadomych powodów (nerwy?) dopadł mnie jakiś cholerny przykurcz mięśni karku, co zaowocowało wielodniowymi boleściami. W końcu, po wielu próbach w stylu Polaku lecz się sam, dotarłam do lekarza, który na dzień dobry zaaplikował mi zastrzyk w miejsce wstydliwe, zapisał Ketonal (odpłynięcie i poznanie tajemnic wszechświata gwarantowane) i jakieś leki…
Zjadali reklamy
/wpis z 15.11.2006 Sponsorem byli Lech, Coca Cola z napojem Burn i… Hit o ile mnie pamięć nie myli, a może mylić, bo piwa było sporo. Zrobiło się go jeszcze więcej po odkryciu, że pieczątkę – oznaczającą skorzystanie z darmowego poczęstunku – można z biletu zetrzeć… Bloki reklamowe byly jak dla mnie sensownie zaplanowane, bo nie…
Stare, dobre czasy
/wpis z 05.11.2006 Kiedyś życie było prostsze: nie trzeba było dokonywać zbyt wielu wyborów, szynka smakowała jak szynka, człowiek pochodził od małpy, a Kopernik była kobietą. Reklamy też były proste, chociaż czasami i nasza polska produkcja siliła się na fajerwerki. Tak jak do łez rozśmiesza mnie skecz o reklamie w wykonaniu Panów Manna i Materny, tak łezka w…
Dove – debata nad pięknem
/wpis z 12.08.2006 Dove lubię, choć nie używam. Dla ścisłości – nie mówię o produktach Dove, tylko o strategii marketingowej. Kosmetyków nie używam tylko dlatego, że skórę mam niestety nadwrażliwą i mi nie służą. Dove jako pierwszy zaczął w reklamach walczyć ze stereotypami w reklamie pokazując, że ujędrnienia w kosmetykach szukają zazwyczaj kobiety, które nie ważą…
Big Ad
/wpis z 17.07.2006 Chyba ulubiona moja reklama. Czemu? Ze względu na muzykę (dosyć często w reklamach wykorzystywany kawałek, ale jakoś tu pasuje mi najbardziej). Eirena w ogóle muzykę uwielbia, ma bzika na punkcie muzyki filmowej i odbiera ją wyjątkowo emocjonalnie. Znane jej i ulubione kawałki wita gęsią skórką i dreszczami :) I making of:
Coolertising
/wpis z 17.07.2006 Coolertising, to słowo, które powoli wchodzi do języka marketingowego. Co ono oznacza? Chodzi o reklamę na pojemnikach z wodą. AquaCellMedia w Stanach Zjednoczonych oferuje umieszczenie reklamy na pojemnikach któregokolwiek ze współpracujących dystrybutorów wody pitnej (odpowiednikach naszego Edenu, czy Daru Natury), dzięki czemu pracownicy firmy codziennie, po kilka razy widzą reklamę danego produktu. Unilever,…
Ja Sprite, Ty…
/wpis z 12.07.2006 Czy to już za dużo, czy może jednak jest lepiej niż na początku? /10 lat później – nie za dużo! (teraz już wszyscy znają kolesia sprajta, cnie?) Miłka – dzięki za linka do spotu.
Płytki grób
/wpis z 30.06.2006 najwidoczniej w Indiach są jeszcze pokoje dla palaczy, a nie smutna, samotna popielniczka na tyłach firmy. Taki pokój może stać się kolorowy i interesujący, ale nie myślcie, że dzięki temu lepiej się pali. Na pewno nie wtedy, kiedy udekorowany zostanie reklamą stworzoną przez agencję City: EVEREST BRAND SOLUTIONS, Mumbai dla CANCER PATIENTS AID…
Jak się robi chipsy?
/wpis z 30.06.2006 Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się jak powstają chipsy o różnych smakach i aromatach, Agencja Abbot Mead Vickers, BBDO z Londynu chętnie Wam powie. Poniżej 2 sposoby na wyprodukowanie chipsów o smaku bekonu.
Ale kanał
/wpis z 22.06.2006 Tylko z zapachem może być problem.
Papahibicja
/wpis z 11.05.2006 Przyjeżdża Papież – reklam nie będzie. Nie wszystkich, tylko tych urągających powadze wydarzenia. Czyli jak rozumiem, kiedy zobaczę reklamę telewizora z twardym dyskiem, w którym para się kocha raz za razem, zapomnę o podniosłości chwili i nawet gdybym była głęboko wierzącą i praktykującą osobą, zapomnę o wszystkim i oddam się dzikiej i rozpasanej…
IV RP
/wpis z 02.05.2006 (historia lubi się powtarzać)