Dlaczego copywriterzy powinni czytać wiersze?

Możesz czytać dużo i często, ale szansa, że uwielbiasz poezję jest mniejsza niż większa.
wisawazdj.: polskatimes.pl

Nie każdy poezję lubi i nie każdy rozumie (analiza wiersza na maturze się nie przydała), ale jeśli chcesz być dobrym copywriterem, warto sięgnąć po jakiś tomik. Oto dlaczego:

Słowa, słowa, słowa

Poezja zwiększa Twój zasób słów. Tak jak i proza, powiesz. I masz rację, ale poezja robi jeszcze kilka innych rzeczy ze słowami.

1. Uczy Cię, jak w najbardziej zwięzłej formie odmalować obraz za pomocą słów. W prozie opis przyrody, uczuć, osób może zająć całą stronę – w poezji zawiera się to w kilku wersach. Sztuka kondensacji w wierszach jest doprowadzona do perfekcji.

2. Pokazuje Ci współgranie – niektóre słowa nie brzmią dobrze w połączeniu. O ile w prozie mały zgrzyt może się prześlizgnąć i nie zepsuć całości, o tyle w zwięzłowatości wiersza kłuje w oczy. Dzięki temu wyrabiasz w sobie słowną estetykę, a to w copywriterce jest kluczowe.

3. Nauczy Cię szukać innych sposobów opowiedzenia czegoś. Zaskakujących, niespodziewanych, odkrywczych.

4. Pomoże Ci bawić się słowami – spójrz na ten anonimowy, przedwojenny wiersz, który powstał w okresie fascynacji makaronizmami:

Flerisują arbry, drzewa,
W czar miłości, luba, wgłęb się!
Uazo za fenetrem śpiewa
Szansonetę o prętępsie.

Trysły z branszów fej zielone,
Już kelkszozę czuję w kerze.
Śliczna fij! Lamurem płonę!
Ambrasować chęć mnie bierze!

Zrandewujmy się w żardynie
W krepuskulu, o wieczorze,
Ja na twojej puatrynie
Zakochaną tetę złożę.

Cudowne, n’est-ce pas?

Zatańcz ze mną

Poezja nauczy Cię rytmu. Pokaże Ci, jak powinien płynąć tekst. Ukaże siłę metrum. Nauczy korzystać z pauz i oddechów. Dzięki niej, po napisaniu copy, będziesz wiedzieć, czy to się czyta, czy się nie czyta. A jak copy się dobrze czyta, to jest szansa, że się dobrze sprzeda. To szczególnie ważne w przypadku copy emocjonalnego – kiedy chcesz odmalować przed kimś konkretny obraz, wciągnąć go w niego i wywołać emocje. Dobre copy brzmi jak muzyka i nie ma w tym przesady.

Całość we fragmentach

O tym, że poezja jest zwięzła przed chwilą pisałam, ale oprócz odpowiedniego doboru słów, ten minimalizm uczy jeszcze jednej rzeczy – ogarnięcia całości w jak najkrótszej formie (15-sekundowe spoty i google adwords się kłaniają). Spójrz na tekst piosenki Hey „Chyba” autorstwa Kasi Nosowskiej – dla mnie genialnej, współczesnej poetki:

Podaruj mi coś, czego nie
Zdobędę sama
A wtedy ja szepnę Ci
Możesz mnie dotknąć

Może pozwolę Ci byś ze mną budził się
Może powiem Ci jakie lubię wino
Może pozwolę Ci zapalić świeczkę
Gdy w pewną zimową noc
Zgaśnie światło.

Jeśli chcesz w dziewięciu krótkich wersach pokazać czyjś charakter, wybory życiowe, samodzielność i samotność, która może się skończyć, ale nie musi, oczekiwania i potrzeby, to voila. Ćwicz zwięzłość, baw się nią, szukaj w niej możliwości i intelektualnych ćwiczeń, a nie ograniczeń. Pójdź śladem najkrótszego i najsmutniejszego opowiadania „Na sprzedaż: buciki dziecięce, nigdy nienoszone” (które przypisuje się Hemingwayowi, ale ponoć było pierwotnie ogłoszeniem w gazecie).

Nie każda poezja musi Ci się podobać. To, że wszyscy kochają Szymborską i zachwycają się Miłoszem nie znaczy, że Ty też masz. Poszukaj swoich wierszy – w klasyce polskiej, angielskiej, we współczesności, zajrzyj do Mansztajna i jego wierszyŚwietlickiego. Wróć do wierszy z dzieciństwa – Ptasie Radio i Lokomotywa doskonale wyćwiczą Cię w rytmie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s