Jeśli kiedykolwiek wstydziłeś się złapać za jaja (nie wiem czemu to by miało być wstydliwe) masz teraz nie tylko wymówkę, ale i doskonały powód.
„Łap jaja” to akcja, która ma zachęcić mężczyzn do samobadania. W grupie ryzyka zachorowaniem raka jąder są mężczyźni pomiędzy 20 a 40 rokiem życia (niektóre źródła podają przedział 15-35) i mimo, że wcześnie wykryty nowotwór jest w 100% wyleczalny, na raka jąder co 3 dni umiera w Polsce jeden mężczyzna.
Samobadanie jest super proste – na stronie łapjaja.com czytamy:
Cała sprawa zajmuje 2-3 minuty, najlepiej łapać pod prysznicem lub w kąpieli. Palcem wskazującym i kciukiem sprawdź dokładnie każdy cm2 jednego, a potem drugiego jajka. Szukaj czegoś, co nie pasuje – nierówności, guzka, chropowatości, miejsca bolącego lub o większej wrażliwości na dotyk. Na tylnej ścianie jest małe i dość twarde zgrubienie połączone z jajkiem – to normalne, więc bez stresu. To nasieniowód i najądrze. Jeśli masz wrażenie, że coś jest nie tak – od razu idź na wizytę do urologa, a potem na USG.
Furorę na fejsie robią filmiki dotyczące akcji. Ten Yuriego Drabenta:
czy Cyber Mariana:
Temat jest mega ważny. Gdyby tak nie było, nie mówiłby o nim jakiś czas temu Deadpool:
który do dotykania się zachęcał też kobiety:
Jeśli ruszył Cię ten temat, możesz wyszerować stronę łapjaja.com, filmy z kanału akcji albo nagrać i wrzucić do sieci własny filmik z hashtagiem #lapjaja. Możesz też zrobić jajecznicę, wrzucić jej fotkę do sieci (z hashtagiem i linkiem do strony!), dzięki czemu i zjesz, i zrobisz coś dobrego.