/wpis z 22.02.2010
Reklama Dodga Chargera nie do końca mi się podobała. Pomysł był niezły nawet, wykonanie dobre, ale był we mnie taki lekki niesmak (posmak niesmaku), biorący się z przedstawienia mężczyzn jako uciśnionego narodu, który musi się wydostać z egipskiego związku, żeby swoim samochodem dojechać do ziemi obiecanej. Dlatego odpowiedź na ten spot przypadła mi do gustu.