Zjadali reklamy

/wpis z 15.11.2006

Sponsorem byli Lech, Coca Cola z napojem Burn i… Hit o ile mnie pamięć nie myli, a może mylić, bo piwa było sporo. Zrobiło się go jeszcze więcej po odkryciu, że pieczątkę – oznaczającą skorzystanie z darmowego poczęstunku – można z biletu zetrzeć…

Bloki reklamowe byly jak dla mnie sensownie zaplanowane, bo nie czułam zmęczenia materiału i nie wypatrywałam tęsknie toalety/palarni. Jeden minus logistyczny przewidziałam na początku – weszłam i powiedziałam tylko jedno – „iiiiihaaaaaaaa”. No tak, powiedziałam jeszcze „Będzie problem z toaletami”. To o to mi chodziło :)

No i poznałam Jolindę :)

 

Dodaj komentarz