Dlaczego, do cholery, piję Pepsi?

/wpis z 03.07.2005

Nie dlatego, że wyjątkowo mnie orzeźwia.

Nie dlatego, że chcę być sobą.

Nie dlatego, że jest lepsza od Coli.

Nie dlatego, że doskonale gasi moje pragnienie.

Nie dlatego, że przemawia do mnie reklama Pepsi.

To do cholery, czemu piję Pepsi? Czemu daję zarobić koncernowi, chociaż nie przepadam za tym napojem?? Piję Pepsi bo doskonale smakuje z whiskey. Cola może być, ale jeśli whiskey – to tylko Pepsi. Nikt o tym nie mówi. Producenci nie pisnęli ani słówka. Reklama nie wspomina o wyjątkowej mieszance Pepsi z np. Ballantinesem, nie mówią, że tylko Pepsi sprawia, że whiskey łagodnieje i nabiera zupełnie innego smaku i zapachu.Pytam się więc – dlaczego?

W dzisiejszych czasach reklama targetowana to podstawa. Istnieje kilka pism dla smakoszy alkoholi. Czemu nie można zawrzeć sojuszu z producentem tego wiekowego, szkockiego napoju i krzyknąć, że „Polscy barmani do whiskey Ballantines polecają Pepsi”?

Powiadam więc (;-) ) – jeśli masa ludzi nie widzi różnicy między Coca-Colą a Pepsi, jeśli rywalizacja reklamowa różni się tylko zaprzęgniętymi celebrities, jeśli nie można wskazać jasnej różnicy między oboma napojami, a tym co ma nas przekonać, że Pepsi jest lepsza jest małpa, to czemu do jasnej ciasnej nikt nie wpadł na zareklamowanie tego, w czym Pepsi naprawdę bije Colę na głowę? Czemu nie zawzorować się odrobinę na reklamie Bacardi? Roztańczony, roześmiany klub, popisujący się swoimi umiejętnościami barman, który nalewając najpierw do kieliszka whiskey, obraca w dłoniach Pepsi, podrzuca ją i wlewa do szklanki?

Można by powiedzieć, że to dlatego, że smakosze whiskey (mężczyźni :>) piją ją tylko z lodem. Nic więcej – no może jeszcze z wodą. A guzik prawda – znam wielu mężczyzn, którzy piją whiskey właśnie z Colą. Czemu z Colą? Bo tak im się nasuwa, nie dlatego, że Coca jest lepsza od Pepsi – ich po prostu nikt nie uświadomił (oprócz mnie), że Pepsi jest lepsza. A kobiety? Większość firm targetuje się właśnie na młode, dobrze zarabiające kobiety. One nie kupują Luksusowej, wybierają droższe i szlachetniejsze trunki – a rynek takich kobiet jest niemały… Jak wielu mamy singli? Do tego trzeba statystyk, ale zjawisko ma dużą skalę. Uwierzcie mi, samotna kobieta wracając po ciężkim dniu pracy do domu siada w fotelu, włącza ulubioną płytę (czasem tv) i pije swojego drinka. Pepsi – wyspecjalizuj się trochę! Już nie wystarczy Beckham, trzeba się czymś odróżnić… Czemu więc nie tym, w czym jesteś naprawdę dobra?

Dodaj komentarz