/wpis z 17.07.2006
Coolertising, to słowo, które powoli wchodzi do języka marketingowego. Co ono oznacza? Chodzi o reklamę na pojemnikach z wodą. AquaCellMedia w Stanach Zjednoczonych oferuje umieszczenie reklamy na pojemnikach któregokolwiek ze współpracujących dystrybutorów wody pitnej (odpowiednikach naszego Edenu, czy Daru Natury), dzięki czemu pracownicy firmy codziennie, po kilka razy widzą reklamę danego produktu. Unilever, który zdecydował się na taką formę promocji odnotował 34% wzrost sprzedaży kremu nawilżającego Dove, a telewizja CBS, mimo że nie podała wyników akcji z jesieni zeszłego roku – kiedy to promowała komedię „Out of practice” – teraz powtarza akcję dla kolejnej swojej produkcji.
Jeśli już jesteśmy przy temacie wody, warto wspomnieć o australijskim iLove – pierwszym czasopiśmie wydawanym…. na butelce. Ten 32-stronnicowy, kolorowy magazyn dla kobiet jest przyklejony do butelki wody mineralnej i „wydawany” co 2 tygodnie. Kieszonkowy format oraz innowacyjność dystrybucji przyciągnęły tłumy kobiet – w ciągu tygodnia sprzedawane jest 150.000 egzemplarzy i ta liczba wciąż rośnie, dzięki czemu młody jeszcze iLove ma szansę stać się najlepiej sprzedającym się magazynem w Australii. Sukces iLove sprawił, że jeszcze pod koniec tego roku wydawca Modern Media Concepts wypuści na rynek pismo dla dzieci oraz dla mężczyzn (to ostatnie na butelce mrożonej kawy). Oprócz oczywistych korzyści w postaci wolumenu sprzedaży, dystrybucja na butelkach z wodą ma jeszcze jedną przewagę nad dystrybucją „normalną”. Tradycyjne metody charakteryzują się niestety długim okresem pomiędzy sprzedażą a raportem z niej. W tym przypadku, wyniki są natychmiastowe.